• 23czerwca

    Pojechali na delegację. Jadwiga i Albert mieli uczestniczyć w wysokiej wagi spotkaniu ze strategicznym klientem. Mieli zabukowane miejsca w jednym z lepszych hoteli w Warszawie.  Albert zajechał po Jadwigę do domu i pomknęli do stolicy. Czekało ich około pięciu godzin drogi, byli w wyśmienitych nastrojach, choć mimo wszystko spięci. Z dwóch powodów – na ich barkach spoczywał naprawdę ważny obowiązek względem firmy, a powodem drugim było to, że jechali razem i tylko razem. Pierwszy raz znaleźli się w takiej sytuacji. Aczkolwiek radzili sobie świetnie, ale tylko do czasu. Pierwsze trzy godziny drogi spędzili na nieustających rozmowach, śmiechach i słuchaniu muzyki (Jadwiga nawet ośmieliła się zaśpiewać, co świadczyło o tym, że bardzo ufa słuchaczowi).

    Tagi: ,